Forum

Najciekawsze historie świata

Rynek
11 kwietnia 2013

Finanse: bezpieczna przystań

Wyspa krezusów

Czy Singapur stanie się rajem podatkowym? Ten mikroskopijny kraj chce być mekką dla nowobogackich, a po krachu Cypru ma szansę uwieść miliarderów szukających bezpiecznych banków dla swojej gotówki.
Sophie Fay
Le Nouvel Observateur Le Nouvel Observateur

Na singapurskich wzniesieniach, w cudownym parku, ekipa robotników przywraca kort tenisowy do należytego stanu. Ale komu chciałoby się biegać z rakietą, gdy jest tak parno i gorąco? Być może bankowcom z UBS… Bo ten kort znajduje się na terenie Command House, historycznej rezydencji brytyjskiego admirała, którą władze Singapuru wynajmują od 2007 r. tej szwajcarskiej instytucji finansowej. UBS urządził tam swój ośrodek szkoleniowy i organizuje w nim dyskretne, eleganckie rauty dla klientów.

W tym mieście-państwie reputacja szwajcarskiego banku nie jest tak nadszarpnięta jak w Stanach Zjednoczonych albo w Europie. Czyż jego głównym udziałowcem nie jest GIC – fundusz inwestycyjny z Singapuru, który pospieszył mu na ratunek w momencie największego nasilenia kryzysu? Tutaj UBS wciąż pozostaje jednym z czołowych podmiotów świadczących usługi zarządzania aktywami. A jest to akurat ta dziedzina biznesu, z której ten kraj ściśnięty na niewielkiej powierzchni zamierza uczynić swój fundament wzrostu gospodarczego.

Jedyny taki banknot

To ukierunkowanie na finanse wzbudza jednak wiele pytań. Czy Singapur stał się schronieniem dla europejskiego pieniądza uciekającego przed fiskusem? Najwyraźniej to właśnie dawał do zrozumienia zarządca majątku francuskiej miliarderki Liliane Bettencourt w nagraniach zarejestrowanych latem 2010 roku: Francja może zapytać Szwajcarów, czy ma pani u nich konto.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną