Forum

Najciekawsze historie świata

Polityka
11 kwietnia 2013

Wojna: życie w czołgu

Pancerni pękają

Dałem się ponieść nastrojowi euforii, adrenalinie, urokowi bliskich spotkań ze śmiercią – tak były brytyjski czołgista James Jeffrey wspomina wojnę w Iraku. 10 lat po inwazji tłumaczy, dlaczego jest mu wstyd.
James Jeffrey
The Guardian The Guardian

Nie ma znaczenia, ile minęło lat. Irak zawsze jest ze mną – dźwięki z minaretów i pustynny wiatr. Wszyscy, którzy brali w tym udział, mieli swoje subiektywne doświadczenia, niektórzy gorsze, inni lepsze, ale zaryzykuję twierdzenie, że u większości weteranów dominuje otępiający smutek. Po opuszczeniu armii w 2010 r. skasowałem wszystkie wojskowe zdjęcia z Facebooka i sprzedałem to, co jeszcze miałem z mundurów i wyposażenia.

Śpiew działka 30 mm

Inwazja z 20 marca 2003 r. dla mnie nie miała dramatycznego przebiegu, bo gdy czołgi z dwóch szwadronów mojego pułku rozpoczęły rajd przez piaski Mezopotamii, ja byłem w naszych koszarach w Niemczech, pakując obrazy w kantynie oficerskiej przed zbliżającym się powrotem jednostki do Wielkiej Brytanii. Kiedy koledzy wrócili z inwazji szczupli i opaleni, z dramatycznymi opowieściami, nie mogłem się doczekać mojego przydziału w kwietniu 2004 r.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć