Forum

Najciekawsze historie świata

Polityka
11 kwietnia 2013

Skarb Chasydów: spór o święte słowa

Księgi zniewolone

Sąd w Waszyngtonie nakazał w tym roku Rosji płacenie 50 tys. dol. dziennie Żydom z Nowego Jorku za bezprawne przetrzymywanie ich biblioteki. Putin niczego nie zamierza oddawać. Sporne książki urastają do rozmiarów tarczy antyrakietowej.
Jewgienija Albac

Podczas lutowego posiedzenia Rady ds. Narodowości prezydent Władimir Putin oświadczył, że obecnie rozproszona po Rosji biblioteka Schneersohna – jeden z najwspanialszych zabytków literatury chasydzkiej – być może zostanie umieszczona w moskiewskim Żydowskim Centrum Tolerancji. To miała być kompromisowa odpowiedź na propozycje chasydów w Nowego Jorku, którzy od dziesięcioleci walczą o przewiezienie świętych ksiąg do ich amerykańskiej siedziby. Putin przypomniał, że część zbiorów gromadzonych w Rosji w XIX w. władza radziecka znacjonalizowała zaraz po rewolucji. I na tym polega problem: No bo jeśli się zgodzimy, by teraz komuś przekazać własność państwa rosyjskiego, to otworzymy puszkę Pandory.

Niepodzielna całość

Biblioteka Schneersohna składa się głównie z rękopisów kazań rabinów z miejscowości Lubawicze. Księgi, w których zebrano filozoficzną i religijną spuściznę przywódców lubawickich chasydów, pochodzą z okresu od końca XVIII do początków XX w. Są na ogół skromnie oprawione, nie ma na nich drogich kamieni, jak np. na psałterzu Godunowów. Pod tym względem nie mają więc wielkiej wartości materialnej. – Zbiór ma przede wszystkim wartość naukową, zwłaszcza dla badaczy filozofii chasydyzmu i historii języka hebrajskiego – wyjaśnia Alina Lisicyna z Rosyjskiej Biblioteki Państwowej.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć