Forum

Najciekawsze historie świata

Kultura
11 kwietnia 2013

Literatura: perła Katalonii

Niedoczytana Barcelona

Tutejsi pisarze są znani na całym świecie, ale miasto wciąż czeka na swojego Jamesa Joyce’a – autora, który stworzy mit tego miejsca.
Didier Jacob
Le Nouvel Observateur Le Nouvel Observateur

Czym jesteś, Barcelono? Upragnionym i wytęsknionym miastem, które przyciąga – tak jak niegdyś Paryż – młodzież z całego świata? Czy raczej posępną, duszną i przeklętą mieściną, w której nie mógł wytrzymać nawet najsłynniejszy z twych synów, Carlos Ruiz Zafón? Jakie sekrety próbujesz ukryć za futurystycznymi i barokowymi fasadami swoich domów? Jaką powieść piszesz z dala od hord imprezowiczów i turystów oblegających Dzielnicę Gotycką, park Montjuic albo krzykliwe Maremagnum?

Bo na tym właśnie polega cały paradoks: gdy połykacze ognia zabawiają zachwyconych ukraińskich turystów na La Rambli albo na Plaça Catalunya, katalońscy pisarze zanurzają pióra w bardzo ciemnym atramencie. Przykładem może być Josep Pla, pionier literatury katalońskiej, ze swoim niezwykłym pamiętnikiem „El quadern gris” (Szary zeszyt) powstałym w okresie I wojny światowej. „Wracając do domu, w górę Passeig de Gracia, znów poddaję się zniechęceniu. Czuję się tak marnym drobiazgiem, że aż cały drżę” – pisał Pla 4 lutego 1919 r.

Nieznośne widma

Czy to tylko ponury nastrój wykorzenionego pisarza (urodził się w Palafrugell, nadmorskiej miejscowości koło Girony, która jest mniejszą siostrą Barcelony)? Być może: Costa Brava była podówczas ziemskim rajem.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć