Forum

Najciekawsze historie świata

Varia
25 kwietnia 2013

Mózg z kamienia

Skąd u Lenina wzięły się problemy z mówieniem? I dlaczego tak wcześnie umarł? Do rozwiązania zagadki coraz bliżej.
Christuna Brandt
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Pokrojony na 31 tys. cząstek, umieszczony w dwóch szklanych witrynach, mózg założyciela Związku Radzieckiego (po części koloru naturalnie szarego, po części zabarwiony barwnikami – czarnym lub purpurowym), spoczywa za trzema parami drzwi bezpieczeństwa w moskiewskim Instytucie Badań Mózgu (im. W.I. Lenina, oczywiście).

Miał zawierać dowody na ponadprzeciętną inteligencję Włodzimierza Iljicza Lenina. Specjalnie dla nich założono Instytut Badań Mózgu i sprowadzono do Moskwy znanego niemieckiego neurobiologa Oskara Vogta. W 1927 r. podczas oficjalnego otwarcia instytutu Vogt przedstawił pierwsze wyniki badań, o których z zachwytem rozpisywała się gazeta „Prawda”. Odkrył mianowicie w trzeciej warstwie kory mózgowej Lenina nagromadzenie komórek piramidowych, niezwykle mocno połączonych ze sobą. Lenin, który samodzielnie w domu ukończył studia prawnicze i mimo to najlepiej zdał wszystkie egzaminy, musiał mieć niezwykle wykształconą zdolność kojarzenia.

Teza Vogta, że na podstawie budowy mózgu można dowieść czyjejś wielkości, jest obecnie podawana w wątpliwość. I tak jednak mózg Lenina kryje w sobie tajemnice, które naukowcy do dzisiaj próbują odkryć. Dlaczego przywódca rewolucji już w wieku 52 lat doznał ciężkiego udaru mózgu, który w połowie sparaliżował go i zmusił do poruszania się na wózku inwalidzkim?

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć