Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
9 maja 2013

Villa Ala Capone

Villa Capone

Al Capone był synonimem zła. Ale kogo to obchodzi, skoro na legendzie gangstera można fantastycznie zarobić.
The Miami Herald

Dla Deirdre Marie Capone wizyta przy Palm Avenue pod numerem 93, niedaleko Miami Beach, jest jak podróż w czasie. Jeszcze z ulicy zauważa, że nic się tu nie zmieniło: zwyczajna brama do garażu zwieńczona łukiem, oczko wodne z nenufarami i sztuczną grotą, wielki dom w hiszpańskim stylu. Palmy, dom dla gości i oczywiście ogromny basen z piętrowym pawilonem, położony tuż nad brzegiem zatoki Biscayne.

Wymarzone ustronie

Mój Boże, to wszystko budzi wspomnienia – mówi 72-letnia Deirdre Marie Capone, wchodząc na teren posesji.

Minęło prawie pół wieku od czasu jej ostatniej wizyty w tym miejscu. Zachowała jednak w pamięci jego obraz. Piękny dom zbudowany na unikatowym owalnym planie, oddalony zaledwie o milę od Miami Beach, ma wyjątkową historię. Stryjeczny dziadek Deirdre kupił go w 1928 r. jako letnią rezydencję. Nazywał się Al Capone i za każdym razem, gdy Deirdre przyjeżdżała tu z Chicago, mogła obserwować życie emerytowanego króla gangsterów.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć