Forum

Najciekawsze historie świata

Rozmowa
23 maja 2013

Rozmowa z najsłynniejszym chińskim dysydentem

Szukam guza

Porwany, aresztowany, bity, nachodzony przez tajniaków artysta Ai Weiwei nie dał się złamać. Ten niepokorny dysydent stał sie utrapieniem chińskiego reżimu.
rozm. Wu Dandan, Bernhard Zand
Der Spiegel Der Spiegel

Pewna włoska galeria zapowiada wystawę ukazującą pana „u szczytu możliwości twórczych”. Tak się pan czuje?
Ai Weiwei: Daleko mi jeszcze do szczytu. Dopiero się rozgrzewam.

Dla mnie sztuka polega na ciągłym szukaniu nowych możliwości i próbach przekraczania granic tego, co zastane. Artysta musi ze szczególną wrażliwością reagować na rzeczywistość i jej przemiany.

Można to robić, będąc słynnym na całym świecie?

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną