Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
6 czerwca 2013

Pedofilia jako ideologia

A to była prowokacja

Rewolucja seksualna zjada własne dzieci. Daniel Cohn-Bendit, lider studenckiego buntu w 1968 r., odpiera oskarżenia o pedofilię.
Jan Fleischhauer, René Pfister
Der Spiegel Der Spiegel

Czy kiedykolwiek w nieprzyzwoity sposób dotykał pan jakiegoś dziecka?
Daniel Cohn-Bendit: Nie.

W 1975 r. tak opisał pan swoje zajęcia w przedszkolu we Frankfurcie nad Menem: „Mój ciągły flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek... Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem”. Później na temat tego opisu powiedział pan jedynie, że była to kiepska literatura. Jak na literaturę ta wypowiedź brzmi jednak dość konkretnie, nie uważa pan?
A czytał pan całą tę książkę, w której znajduje się to zdanie?

Tak, oczywiście.
Musi pan więc zdawać sobie sprawę, że „Le grand bazar” (Wielki bazar) jest nie tylko fatalnie napisaną książką, ale stanowi też dziwaczny kolaż fikcji i faktycznych przeżyć. Książka narodziła się z wywiadu, była rodzajem manifestu przeciwko społeczeństwu mieszczańskiemu. W jednym z rozdziałów przedstawiam argumenty przeciwko związkom monogamicznym, mimo że moje życie wówczas wyglądało zupełnie inaczej. W innym miejscu opowiadam o tym, jak na stadionie piłkarskim, na którym znajduje się 200 kibiców, dyskutuję o podwyżce cen za bilety. To bzdura. Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby na stadionie wygłaszać hasła polityczne.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć