Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
6 czerwca 2013

Awantura przy szwedzkim stole

Getto Sztokholm

Tam, gdzie socjal przegrywa z islamem, czyli podróż do „Szwecji B” szlakiem płonących przedmieść.
The Observer

Irakijczyk Samiy, wraz z dziesiątkami innych aktywistów z miejscowych organizacji społecznych i islamskich, spędza noc na patrolowaniu ulic Husby, przedmieścia Sztokholmu, na którym 19 maja br. zaczęły się zamieszki. Wkrótce w nozdrza uderza gryzący swąd palonego plastiku. Pod kładką dla pieszych płonie wywrotka, otacza ją tłumek młodych gapiów. Większość twierdzi, że należą do społecznych patroli straży sąsiedzkiej, ale na widok strażaków kilku wbiega na kładkę i zaczyna rzucać kamieniami. – Dość, dość! – krzyczy Jamil Hakim z organizacji Bezpieczne Husby. – Przez dwie noce to było zabawne, ale teraz wystarczy. To już nie jest śmieszne.

Nadciąga falanga policjantów. Wyposażeni w sprzęt do tłumienia zamieszek, chowają się za murem przezroczystych plastikowych tarcz. Rzucający kamieniami – w większości podrostki – natychmiast rozpływają się w ciemnościach. Hakim staje naprzeciw policji. – Zabierajcie się stąd! Proszę, po prostu znikajcie! – woła. Spokojną zwykle szwedzką stolicą przez tydzień wstrząsały nocne zamieszki – podpalono kilkaset samochodów, w ogniu stanęły szkoły, posterunki policji i restauracje. Policja szacuje, że w zajściach bezpośrednio brało udział ponad 300 młodych ludzi, 30 z nich aresztowano. Zajścia rozszerzyły się najpierw na inne przedmieścia Sztokholmu, potem dotarły do Uppsali, Södertälje, a także do Linköping i Örebro w środkowej części kraju.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną