Forum

Najciekawsze historie świata

Sport
6 czerwca 2013

Jestem piłeczką tenisową

Nigdy nie pękam

Intymne wyznanie piłki tenisowej
L'Express

Wygląda na pierwszy rzut oka aż za dobrze: okrąglutka i pucułowata. Z ducha konserwatywna, nosi wciąż tę samą cytrynową kreację. Na spotkania wpada w podskokach – zachwycona, że ktoś zechciał poznać jej punkt widzenia. Ma o czym opowiadać jako uczestniczka wszystkich meczów. W karierze miała upadki i wzloty, ale nie pęka i zawsze potrafi odbić się od dna, by wrócić na wysoki poziom.

Uwielbiam Paryż! To prześliczne miasto, zwłaszcza późną wiosną. Roland Garros jest jednak rozgrywany na kortach ziemnych, a ziemia jest brudna. To nie jest glamour. Zwłaszcza gdy pada i przecierana cegła przykleja mi się do włosków, a ja czuję się wtedy jak kundel wytarzany w błocie. Po prostu koszmar! Wolę już wimbledońską trawę. To przecież moje rodzinne strony, a poza tym ta nawierzchnia jest najmilsza w dotyku. Nie odbijam się na niej tak wysoko jak na paryskiej ziemi albo na akrylowej powierzchni w Australii, ale za to mogę tam nabrać poślizgu, co zapewnia wyjątkowe i, śmiem twierdzić, bardzo ekscytujące doznania.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć