Forum

Najciekawsze historie świata

Historia
20 czerwca 2013

Normandia 1944

Armia duchów

O losach II wojny światowej przesądziła tajna jednostka US Army złożona z... artystów i dmuchanych atrap.
The Atlantic
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Kilka dni po D-Day, 6 czerwca 1944 r., czyli po inwazji aliantów w Normandii, dwaj francuscy rowerzyści przekroczyli linie, za którymi znajdowała się kwatera główna oddziałów specjalnych 23 Armii Stanów Zjednoczonych. To, co zobaczyli, delikatnie mówiąc, wprowadziło ich w stan osłupienia. Czterej amerykańscy żołnierze podnieśli 40-tonowego shermana i przenieśli kilkadziesiąt metrów. Arthur Shilstone, jeden z żołnierzy, zobaczył ich rozdziawione usta i pytanie wyraźnie obecne na ich twarzach. Nie wiedział, jak zareagować, aż w końcu palnął: My, Amerykanie, jesteśmy bardzo silni!

Światło i dźwięk dla wroga

Shilstone był jednym ze 1100-osobowej grupy żołnierzy należących do Armii Duchów. Pomysł stworzenia takiej jednostki pojawił się po brytyjskim zwycięstwie w bitwie pod El-Alamein w końcu 1942 r., podczas której na dużą skalę zastosowano techniki oszukiwania przeciwnika. Postanowiono to rozwinąć na znacznie większą skalę. Do Camp Forest w stanie Tennessee ściągnięto typowo „niewojskowych ludzi”. Byli w większości artystami, malarzami, ilustratorami i specjalistami od efektów specjalnych. Starannie dobrano ich ze szkół artystycznych w Nowym Jorku i Filadelfii. Ostatecznie jednostkę sformowano na początku 1944 r. w Pine Camp w stanie Nowy Jork (dzisiaj Fort Drum). Zadaniem żołnierzy artystów było oszukać wroga, wmówić mu, że to, co widzi z powietrza, to nie ręcznie robione nadmuchane czołgi, ale prawdziwe shermany, a to, co słyszy, to klasyczny dźwięk olbrzymiej armii szykującej się do wielkiej inwazji.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć