Forum

Najciekawsze historie świata

Historia
20 czerwca 2013

Prezydent pod murem

Jestem berlińczykiem

Dla kolejnych prezydentów USA Berlin był miejscem, w którym przechodzili do historii. Barack Obama też sobie nie odmówił wizyty, choć raczej nie zostawi po sobie mitu takiego jak Kennedy.
Hans Hoyng
Der Spiegel Der Spiegel

Adolf Hitler darzył Amerykę głęboką nienawiścią, uznając ją za centrum „światowej żydowskiej finansjery”. Jednak berlińczycy po upadku Trzeciej Rzeszy przyjęli amerykańskich żołnierzy przeważnie z ulgą – mając nadzieję, że ochronią Berlin przed radziecką okupacją. To zaufanie wzrosło jeszcze w 1948 r., gdy radzieckie władze okupacyjne wprowadziły blokadę Berlina Zachodniego (blokada połączeń drogowych i kolejowych prowadzących z Niemiec Zachodnich do Berlina Zachodniego trwała od 24 czerwca 1948 r. do 12 maja 1949 r. – przyp. FORUM). Zachodni alianci w odpowiedzi na blokadę zorganizowali wówczas „most powietrzny”, skutecznie zapewniając miastu zaopatrzenie drogą lotniczą.

Nasz święty honor

Sympatia została narażona na szwank tylko raz, gdy Amerykanie 13 sierpnia 1961 r. nie zareagowali na budowę muru berlińskiego przez wschodnioniemiecki reżim. Burmistrz Berlina Willy Brandt i jego zaufany współpracownik Egon Bahr byli tak oburzeni powściągliwością mocarstw zachodnich, że zwymyślali trzech zachodnich komendantów Berlina od „gówniarzy”.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć