Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
4 lipca 2013

Straceńcy na deskach

Polowanie na grzywacze

Uzależnieni od adrenaliny pielgrzymują po świecie, szukając najwyższych fal. Ekstremalni surferzy pod San Francisco mają swój raj.
Philip Bethge
Der Spiegel Der Spiegel

Fala pojawia się jakby znikąd. Ogromna ściana wody się burzy, otwiera usta ze spienionych pasm. Właśnie ma się rozbić o brzeg, kiedy rzuca się na nią Peter Mel. Przez ułamek sekundy jego deska unosi się pionowo w powietrzu, potem rozlega się trzask na powierzchni fali. Mel nie daje rady. Zbiera się w sobie, przyciska kant deski do wody i próbuje surfować na bok.

Dzikie, zimne, groźne

Za późno. Żywioł przetacza się po nim. Ponad pół minuty trzyma go pod wodą, uwięzionego niczym w lodowatym grobie. Gdy surfer się wynurza, jaskrawe światło słońca niemal go oślepia. Tak ciemno było w otchłaniach.

– Po prostu nade mną eksplodowała – opowiada później. Ciągle jeszcze jest poruszony tym przeżyciem. Stoked – tak określa to uczucie. Przetłumaczenie tego słowa jest praktycznie niemożliwe. Można spróbować tak: dla Mela był to fantastyczny dzień w Mavericks, rewirze surferów na północnokalifornijskim wybrzeżu, o które rozbijają się jedne z najniebezpieczniejszych fal na Ziemi.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć