Forum

Najciekawsze historie świata

Historia
4 lipca 2013

Gaz na wojnie

Maski włóż!

Teraz Syria... Doniesienia o użyciu broni chemicznej nie dają zapomnieć o masakrze w okopach I wojny światowej.
Valeurs Actuelles

Głuchy huk granatów gazowych miesza się z trzeszczeniem pocisków wybuchowych. Dzwonek dudni pomiędzy eksplozjami, gongi, kołatki metalowe zwiastują wszędy – gaz – gaz – gaaz. (…) Te pierwsze minuty z maską decydują o życiu i śmierci: czy jest nieprzepuszczalna? Znam straszliwe obrazy z lazaretu: zatrutych gazem, którzy w dławieniu, trwającym całe dnie, rzygają kawałami spalonych płuc. Ostrożnie, usta przycisnąwszy do rezerwuaru, oddycham. Chmura czadu pełznie teraz ponad ziemią i zakrada się we wszelkie zagłębienia. Niby miękka, szeroka meduza kładzie się w nasz lej, wczołguje się zwolna”. Ten fragment prozy Ericha Marii Remarque’a, zaczerpnięty z powieści „Na Zachodzie bez zmian” (w przekładzie Stefana Napierskiego), przywołuje jeden z najbardziej przerażających aspektów I wojny światowej: użycie gazów bojowych.

To straszliwe oblicze współczesnych wojen ujawnia się co jakiś czas na kolejnych frontach – od okopów w zachodniej Europie przez Abisynię i Jemen po Wietnam i Irak. Ostatnio znów zyskało na aktualności w związku z konfliktem syryjskim. Niektóre źródła mówią o „próbach z bronią chemiczną” prowadzonych przez reżim Baszara al-Asada w Aleppo czy w pobliżu Damaszku. Ponieważ pobieranie próbek i ich analiza jest procesem skomplikowanym, trudno o bezsporne dowody, co skłania do ostrożności.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć