Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenie
18 lipca 2013

Królewskie narodziny

Royal szał

Jeśli dzięki mediom pół świata było w ciąży razem z Kate, to teraz cały świat czuje się w obowiązku wychować Royal Baby na ludzi. Czyli na kogo?
The Daily Telegraph
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Według zmarłego niedawno brytyjskiego publicysty Christophera Hitchensa rodzina królewska jest rodziną dysfunkcyjną, a uporczywe przywiązanie do niej Brytyjczyków jest wyrazem ich niedojrzałości emocjonalnej i społecznej. – Prawdę mówiąc – wyznał kiedyś w chwili szczerości książę Karol – jesteśmy trochę jak z opery mydlanej. Jaką więc rolę w tej operze miałoby odegrać Royal Baby? Z grafiku królewskiego wynika, że jest trzecie w kolejce do tronu – po dziadku Karolu i ojcu Williamie. W istocie rzeczy, to nie jest pytanie o przyszłe losy dziecka Williama i Kate, ale o przyszłość monarchii brytyjskiej. Czy w XXI w. kogoś jeszcze obchodzi coś takiego jak korona, berło czy królewski majestat?

Sądząc po histerii, która towarzyszyła ciąży Kate, można było przypuszczać, że od Royal Baby zależą losy świata, a przynajmniej Korony brytyjskiej. Jest jasne, że media – szczególnie bulwarówki i telewizje – podgrzewały niezdrową atmosferę. Ale jest też faktem, że wielu Brytyjczykom monarchia daje poczucie stabilności i ciągłości państwa, co w czasach kryzysu gospodarczego nabiera znaczenia.

Oczywiście są i głosy nieprzychylne: że monarchia dziedziczna jest anachronizmem, a następca tronu to wielka niewiadoma, nikt go nie wybiera, jak prezydenta czy lidera partii.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć