Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
18 lipca 2013

Wolność dla Tybetu

Daremna śmierć

Dalajlama apeluje do młodych mnichów: „Zaprzestańcie samospaleń! Od tego Tybet nie będzie wolny”.
rozm. Georg Blume

Droga do rezydencji Waszej Świątobliwości prowadzi obok pomnika męczenników chińskiego podboju Tybetu. Jest oklejony plakatami na cześć ofiar ostatnich samospaleń. Czy walka o Tybet potrzebuje takich męczenników?
XIV Dalajlama: Nie sądzę. Moim głównym celem jest zachowanie tybetańskiego buddyzmu i jego kultury. Kwestie polityczne są drugoplanowe. Mimo że wiele obszarów Tybetu, w tym moje ojczyste strony, począwszy od IX w., znajdowało się przez długie okresy pod chińską kontrolą, Tybetańczycy jako grupa etniczna wciąż czują swoją odrębność. Sprawia to tybetański buddyzm, kultura, język. Przez ponad tysiąc lat zachowali swoją tożsamość – niezależnie od sytuacji politycznej.

Wasza Świątobliwość powiedział kiedyś, że Tybetańczycy to wojowniczy naród – dopiero buddyzm zmienił ich sposób myślenia. Czy znowu staną się bojową nacją?
Pojawiają się oznaki upadku moralnego. Na młodych Tybetańczyków jest wywierana zbyt duża presja, spotykają się też z olbrzymią wrogością. Dlatego tylu z nich poświęca swoje życie. Jednak młodym ludziom, którzy wykazują takie zdecydowanie, łatwo też może przyjść dokonywanie zniszczeń i szerzenie przemocy.

Więc raczej szkodzą interesom Tybetu?
To, co robią, na pewno nie pomaga. Protesty w Tybecie w ciągu ostatnich lat się nasiliły. Skutek: więcej ucisku, więcej chińskich żołnierzy.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć