Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
1 sierpnia 2013

Pulchna ręka władzy

Król Lew

Mswati III to ostatni monarcha absolutny na kontynencie afrykańskim. Klasyczny scenariusz – król opływa w luksusy, poddani wegetują w nędzy.
Le Point
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Stawili się wszyscy dostojnicy z królestwa. Zgromadzeni na lotnisku czekają na powrót króla, który przez trzy dni bawił w Kapsztadzie. Przybyli ministrowie i parlamentarzyści. Jest premier. Nie mogło też zabraknąć małżonek monarchy rozpartych na tylnych siedzeniach swoich czarnych bmw.

Zdyszany szef policji, obwieszony orderami, z buławą marszałkowską w ręku, dociera w ostatniej chwili. Szef królewskich doradców, w sandałach na nogach i długim skórzanym płaszczu, jakby wprost wytrzaśniętym ze spaghetti westernu, dotrzymuje mu towarzystwa przy barze.

Biała twierdza

Mswati III, 45-letni król Suazi, ostatni monarcha absolutny na kontynencie afrykańskim, od 27 lat włada byłą brytyjską kolonią, wciśniętą między Republikę Południowej Afryki i Mozambik. Gdy prywatny samolot Jego Królewskiej Mości podchodzi do lądowania, ludzie z obsługi kończą rozwijać setki metrów czerwonego dywanu. Żołnierze gwardii królewskiej, uzbrojeni w karabiny z bagnetami, wykorzystują ostatnią okazję, aby wysikać się do rowu, nim staną na baczność. Dworzanie tworzą dwurzędowy szpaler. Wszyscy prężą ramiona i prostują karki ozdobione koralikami.

Samolot ląduje. Półnagi szaman tańczy wokół maszyny. – Powiedzcie światu, że król jest bohaterem i lwem! – intonuje śpiewy. – On jest królem świata… Niech nikt nie waży się wystąpić przeciw niemu – mruczą w odpowiedzi wierni dworzanie, kołysząc się na boki.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć