Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
13 sierpnia 2013

Kto zrozumie pioniera?

Kupuję!

Dla niego ćwierć miliarda dolarów to „drobny wydatek”. Po co Jeff Bezos, największy wichrzyciel internetu, kupił najbardziej prestiżową gazetę Ameryki? Fanaberia? A może chodzi o władzę?
Libération
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Gdy na początku lat 70. „The Washington Post” zatrząsł Białym Domem, Jeff Bezos chodził do szkoły i nieobce mu były psoty: pewnego razu próbował rozkręcić śrubokrętem swoje łóżeczko. Tak przynajmniej głosi rodzinna legenda. Nic wówczas nie zapowiadało, że w przyszłości będzie jednym z najbogatszych ludzi w Ameryce, trafi na okładkę tygodnika „Time” jako Człowiek Roku (w 1999 r.), a wreszcie wykupi jeden ze sztandarowych symboli czwartej władzy za oceanem.

Renomowany dziennik „The Washington Post”, który przed 40 laty ujawnił aferę Watergate i walnie przyczynił się do dymisji prezydenta Richarda Nixona, musiał teraz ugiąć kolana przed królem internetowego handlu.

Jeff Bezos już dawno zapewnił sobie miejsce w panteonie nowej ekonomii, choć wciąż nie jest tak dobrze rozpoznawalny dla szerokiego ogółu, jak jej największe gwiazdy. Steve Jobs miał swoje czarne golfy i opinię wizjonera. Bill Gates, długo najbogatszy człowiek świata, nosi charakterystyczne okularki i ma grzeczny przedziałek z boku. Mark Zuckerberg paraduje w tanich klapkach, rozciągniętych t-shirtach i bluzach z kapturem, a miliard użytkowników Facebooka chciałoby go dodać do znajomych. Tym, co wyróżnia Jeffa Bezosa, założyciela i szefa Amazonu, jest co najwyżej łysina. Oraz przemożna ambicja, aby kontrolować handel internetowy w każdym zakątku świata.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć