Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
13 sierpnia 2013

Wszyscy byli odwróceni

Niewidzialne dziecko

Polscy imigranci mieszkający w okolicach Coventry, którzy zamordowali czteroletniego syna, usłyszeli wyrok dożywocia. Dlaczego nikt nie zareagował wcześniej, kiedy chłopca można było jeszcze uratować? Czy ta zbrodnia zmieni stosunek do Polaków na Wyspach?
Daily Mail

Kamery monitoringu zarejestrowały ostatni obraz Daniela na szkolnym placu zabaw, jak próbuje nadążyć za swoją uzależnioną od narkotyków matką. To łamiący serce obraz wrażliwego dziecka, które walczy o przetrwanie.

Trzeciego marca 2012 r. o 3.07 rano dyspozytor odebrał telefon na numer alarmowy. Mariusz K. prosił o karetkę dla dziecka, w tle słychać było łkanie Magdaleny Ł., po chwili to ona przejęła słuchawkę. – Bardzo źle się dziś poczuł, coś go bolało. Teraz nie oddycha, proszę, pomóżcie. W tym momencie Daniel już nie żył. Wcześniej był bity, maltretowany, głodzony, truty solą, podtapiany. Zmarł od uderzenia w głowę. Gdy policjant prowadzący sprawę odsłuchał nagranie z dyspozytorni, od razu rozpoznał, że coś jest nie tak. – W ich głosie wyczułem wyrachowanie. To wszystko było ustawione. Śmierć Daniela nie przyszła znienacka. Morderstwo, rozłożone na raty, trwało przez półtora roku z jego czteroletniego życia. Zabójstwo nie było szczególnie zagadkowe. O katowaniu w domu wiedzieli lekarze, nauczyciele, pracownicy socjalni. Pewnych rzeczy domyślała się jego ciotka, innych babcia. Reszty można się było łatwo dowiedzieć od sześcioletniej siostry Daniela, która kradła dla niego jedzenie. Wystarczyło zapytać. Dlaczego zginął? – Był trochę inny od rodzeństwa. Może dlatego Mariusz się na niego uwziął – mówi dziś rodzina skazanej morderczyni.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną