Forum

Najciekawsze historie świata

Profile
29 sierpnia 2013

Wystarczy być (z Kennedych)

Le Monde
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Caroline Kennedy znowu trafiła do Białego Domu. Tam, gdzie w dzieciństwie bawiła się z tatą, Johnem F. Kennedym, teraz z rąk Baracka Obamy odebrała nominację na ambasadora Stanów Zjednoczonych w Japonii. To wzruszające, ale amerykańskie media kipią z oburzenia. 55-letnia nowa pani ambasador nie mówi ani słowa po japońsku i nie ma dyplomatycznego doświadczenia. Dla wszystkich jest jasne, że jej nominacja to sposób, by odwdzięczyć się za lojalność wobec obecnego prezydenta. W 2008 r., gdy większość tuzów z Partii Demokratycznej opowiedziała się w prawyborach za faworyzowaną Hillary Clinton, Caroline postawiła na czarnoskórego outsidera.

To początek kariery publicznej dziedziczki rodu Kennedych. Przed pięcioma laty myślała już wprawdzie o zdobyciu fotela senatora ze stanu Nowy Jork, ale w końcu zrezygnowała, powołując się na powody osobiste. Kojarzona jest jednak jako osoba po prostu niekompetentna. Z wykształcenia jest prawniczką, ale życie spędziła jako dama z dobrego towarzystwa, od czasu do czasu ośmieszając się publikowaniem dość nieskomplikowanych wierszy. W publicznych wystąpieniach wypada katastrofalnie – złośliwcy policzyli, że w jednym z wywiadów powtórzyła zwrot „You know” ponad 140 razy.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć