Forum

Najciekawsze historie świata

Historia
29 sierpnia 2013

Tu mówi prezydent

Kto podłożył kabel?

50 lat temu Amerykanie i Sowieci postanowili stworzyć „gorącą linię” między Białym Domem a Kremlem. „Czerwony telefon” nigdy jednak nie istniał.
Smithsonian

Z rakietowego kryzysu kubańskiego Stany Zjednoczone i Związek Radziecki wyciągnęły ten sam wniosek: że muszą znaleźć lepszy sposób szybkiej łączności między sobą. Sam pomysł nie był nowy – sposobu jej udoskonalenia szukano już wcześniej, zwłaszcza po śmierci Stalina w 1953 r. Kryzys kubański przyspieszył praktyczne działania.

Mimo zimnej wojny i ostrej konfrontacji oba supermocarstwa były zainteresowane obniżeniem ryzyka kolejnych napięć. Podnieść słuchawkę i zadzwonić do prezydenta lub I sekretarza – to wydawało się świetnym pomysłem, ale nie było wówczas takiej technologii. Najlepsze, co przychodziło do głowy, to postawienie dwóch terminali wyposażonych w dalekopisy, pracujący 24 godziny na dobę zdublowany telegraf przewodowy i tak samo pracujący radiotelegraf. Zgodę na budowę systemu radzieccy i amerykańscy negocjatorzy zawarli w memorandum „W związku z ustanowieniem linii bezpośredniej łączności”.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć