Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
12 września 2013

Syria podzielona

„Obyście zdechli, alawickie świnie!”

Najbardziej krwawa jest wojna domowa. Raz zaczęta, nie ma końca. Najbliżsi sąsiedzi zostają wrogami na zawsze.
The New York Times

Ibtisam Ali Aboud ma 50 lat, ale jej poorana zmarszczkami twarz osłonięta żałobną chustą równie dobrze mogłaby należeć do staruszki. Jej mąż, emerytowany alawicki oficer, został w lutym zastrzelony przez rebeliantów. Choć kto wie, czy nie byli to po prostu sąsiedzi. Według Ibtisam zabójcą był pewien mechanik, Ayham, który nieraz siadał z nimi do stołu, a czasami nawet pożyczał drobne sumy. Ostrzegała wprawdzie męża, że Ayham trzyma z sunnickimi rebeliantami, ale nie chciał jej słuchać, nawet kiedy pod drzwiami znajdywali pogróżki w rodzaju „Obyście zdechli, alawickie świnie” albo „Wynocha, zbiry reżimu!”.

Mąż odpowiadał jej, że Ayham to przyjaciel, a „Syria to nie Irak”. Pewnego dnia wyszedł coś załatwić i już nie wrócił. Nazajutrz znaleziono jego ciało z dziurą w głowie. Kilka dni później ktoś spalił jego mały warsztat samochodowy. A gdy ich 17-letni syn Jafar wracał do domu, otoczyło go pięciu mężczyzn. – Zaszlachtujemy was, jeśli stąd nie wyjedziecie. Wkrótce pójdziecie w ślady ojca – grozili. Nie było rady, Ibtisam przeniosła się z czwórką dzieci do owianej złą sławą dzielnicy Mezze 86.

Zakładnicy wojny domowej

Wąskie, pnące się po zboczach okalających Damaszek uliczki zdobią plakaty prezydenta Baszara al-Asada. Trudno się dziwić, skoro jego pałac znajduje się blisko.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć