Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
12 września 2013

Krótki kurs guglowania

Dr Google ma wszystkich na oku

Wyciągnie twoje intymne zdjęcia, dotrze do numeru telefonu, przejrzy listę miejsc pracy, przyjaciół, zakupów. I jeszcze na tym zarobi. Siergiej Brin, twórca Google, jest skuteczniejszy niż niejeden wywiad.
Jegor Moskowitin
Ogoniok Ogoniok

Niewiele brakowało, by Google, który znajduje nam wszystko, czego szukamy, a nawet jeszcze więcej – wcale nie było. Dwaj matematycy Siergiej Brin i Larry Page napisali w 1996 r. algorytm PageRank. Wyszli z założenia, że wyszukiwarka internetowa powinna analizować częstotliwość wzajemnego cytowania stron, a nie – jak wcześniej istniejące programy – występowania danego słowa w przeszukiwanym zasobie. Postanowili opatentować PageRank i sprzedać konkurentom z AltaVista za milion dolarów. Gdyby doszło do transakcji, dzisiaj spacerowaliby po moście Golden Gate targani myślami samobójczymi. Los sprawił, że spotkali się z odmową i powrócili na ciernistą drogę poszukiwań, która doprowadziła ich na szczyty.

4 września 1998 r., gdy po raz pierwszy ruszyła wyszukiwarka Google, firma mieściła się w garażu. Dziś to wielki koncern z 70 biurami w 40 krajach świata. Świąteczną atmosferę psuje jednak skandal, w którym główną rolę odgrywa Siergiej Brin, gwiazda Doliny Krzemowej, jeden z „Elvisów Presleyów naszych czasów” – jak pisał „The New York Times”.

Commodore 64 na początek

Brin pochodzi z rosyjskiej rodziny o żydowskich korzeniach. Ojciec (Michaił) to matematyk, matka (Jewgienija) – inżynier. Kiedy pod koniec lat 70. władze ZSRR postanowiły uchylić nieco żelazną kurtynę i zaczęły wypuszczać Żydów za granicę, rodzina Brinów natychmiast skorzystała z okazji, by wyjechać z Moskwy na Zachód.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną