Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
12 września 2013

Podróbki z piwniczki

Nabici w burgunda

Indonezyjski fałszerz przez lata wodził za nos koneserów najszlachetniejszych win. Żerując na ich łatwowierności i snobizmie, Rudy Kurniawan zgarniał miliony.
Los Angeles Times
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Aukcja w jednej chwili gwałtownie się ożywia, gdy licytator prezentuje partię Sine Qua Non, bardzo pożądanego przez amatorów szlachetnych win z Paso Robles w Kalifornii. Wśród ogólnego zgiełku jedna ręka śmiało wędruje w górę. Kim jest ten młody człowiek kryjący wzrok za ciemnymi okularami, który właśnie podbija cenę? Niektórzy ze zgromadzonych już go rozpoznają. To Rudy Kurniawan – indonezyjski pasjonat dobrych win, który w 2000 r., w wieku 24 lat, zaczął pojawiać się na amerykańskich aukcjach od Nowego Jorku po Kalifornię. Jego rozrzutność od samego początku zwracała uwagę innych kolekcjonerów. Jeździł bentleyem albo ferrari, nosił ubrania luksusowej marki Hermès, potrafił wydać miesięcznie nawet milion dolarów. O pochodzeniu jego bogactwa niewiele wiedziano. W jednym z wywiadów wspomniał o pokaźnym rodzinnym majątku, ciągle zasilanym ze sprzedaży piwa w Indonezji i w Chinach. Ale nie sposób było zweryfikować tych twierdzeń.

W toku kolejnych aukcji, zyskując obycie i nabierając doświadczenia, zaczął przejawiać coraz większe zainteresowanie trunkami uważanymi za największy kolekcjonerski rarytas: najlepszymi winami z regionu Bordeaux i Burgundii. W owym czasie Allen Meadows, jeden z najbardziej renomowanych amerykańskich krytyków winiarskich, ponad wszystko przedkładał wielkie burgundy.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć