Forum

Najciekawsze historie świata

Legendy
12 września 2013

Nie taki wampir straszny

Drakulą w płot

Wład III Palownik ma reputację krwiożerczego autokraty, bezlitosnego dla wrogów i dla własnych poddanych. Ten średniowieczny książę wojujący z Turkami padł ofiarą powtarzanych od 500 lat wymysłów i manipulacji.
Marius Diaconescu
Courrier International Courrier International

Jest bez dwóch zdań najsłynniejszym Rumunem epoki średniowiecza. Już za życia był bohaterem opowieści grozy, a jego imię sławiono od imperium osmańskiego aż po kraje germańskie. Pod koniec XIX w., gdy Bram Stoker wydał głośną powieść „Dracula”, nastąpił renesans popularności wołoskiego władcy. Od tamtej pory jego sława już nigdy nie wygasła. Kim był naprawdę?

Utrzeć nosa bojarom

Wład III urodził się w 1431 r. Jego ojcem był hospodar wołoski Wład II Diabeł. Ten cuchnący siarką przydomek (po rumuńsku Dracul) pochodził od zniekształconego łacińskiego słowa draco, czyli „smok”. Wład II został bowiem przyjęty w poczet rycerzy Zakonu Smoka przez cesarza Zygmunta Luksemburczyka. Co za tym idzie, Wład III był nazywany przez swoich współczesnych Drakulą, czyli synem smoka lub diabła. Turcy z kolei przezwali go Palownikiem, a to ze względu na karę wbijania na pal, którą szczególnie sobie upodobał.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć