Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
26 września 2013

Rzeźba w ciele

Niech stanie się światłość

Ponad 900 tysięcy osób rocznie w Brazylii daje się pokroić w imię piękna. Guru chirurgii plastycznej Ivo Pitanguy mieszka w Rio de Janeiro.
Peter Burghardt
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Najsłynniejszy na świecie chirurg plastyczny to niewysoki mężczyzna o silnych, lecz niewielkich dłoniach.

Ivo Pitanguy operował królów i prezydentów, aktorów i modelki, gwiazdy rocka i sportu. Brazylijczyk poprawił setki tysięcy nosów i uszu, niezliczone twarze. Odmieniał biusty. Odsysał tłuszcz. Likwidował fałdy i blizny. Ukrywał worki pod oczami. I zawsze, niezależnie od rodzaju zabiegu, korygował wiek pacjenta.

Nazywany „Michałem Aniołem skalpela” chirurg mówi nam, że operował wiele znanych osób, ale wszystkich ludzi traktuje tak samo.

Mistrz, który zasiadł w skórzanym fotelu w swojej luksusowej klinice w dzielnicy Botafogo, jest żywą legendą. Zza okularów bez oprawki spoglądają pełne ciekawości, bystre oczy. Wypuszczona koszula układa się na kolorowych, marszczonych spodniach. Pitanguy w lipcu skończył 87 lat, na jego twarzy widać kilka bruzd, które bez problemu dałoby się wygładzić.

Drogo i dyskretnie

Jego szpital od pół wieku stanowi stara, otoczona drzewami willa, gdzie znajdują się apartamenty, sale operacyjne, centrum badawcze oraz park. Klienci mogą przejść tu całkowitą metamorfozę – drogo i dyskretnie. Wykonuje się tu także drenaże limfatyczne, oczyszczanie skóry ultradźwiękami, zabiegi odmładzające twarz, mikrodermabrazję i wiele, wiele innych.

Wielu jego pacjentów to, jak on, żywe legendy. Jednym z nich był Niki Lauda, kierowca wyścigowy.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną