Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
10 października 2013

Lampedusa – cmentarz marzeń

Mało kto umiał pływać

Ta podróż miała być początkiem lepszego życia. Skończyła się tragicznie. Ale tysiące uciekinierów z Afryki wciąż naraża życie, by dopłynąć do raju, który na początek nazywa się Lampedusą.
The Guardian
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

W czwartek 3 października statek pełen imigrantów, w większości z Erytrei, zapalił się i wkrótce zatonął u wybrzeży włoskiej wysepki Lampedusa. Na pokładzie mogło być ponad 500 osób. Ponad 200 zginęło, a ok. 200 uznano za zaginione (dane z 8 października), z morza wyłowiono 155 rozbitków. Wśród nich był młody Erytrejczyk, który nie chciał ujawnić swojego prawdziwego nazwiska i wolał, by zwracano się doń per David Villa (piłkarz madryckiego klubu Atlético). Od śmierci uratowało go to, że – w przeciwieństwie do większości osób na pokładzie – umiał pływać. Wśród uciekinierów wielu było takich, którzy pierwszy raz w życiu zobaczyli morze z bliska.

Bicie, wiele bicia

– Dali nam pięciolitrową butlę wody na trzy osoby, na morzu fale były tak wielkie, że nie mogliśmy ustać na nogach – opowiadał Villa o morskiej podróży. Po dwóch dniach, gdy w oddali widać już było Lampedusę, w serca wymęczonych imigrantów wstąpiła nadzieja.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną