Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
24 października 2013

Biskup skandalista

Mea maxima culpa

Gdy pod koniec nabożeństwa pojawił się kościelny z tacą, nikt w katedrze w Limburgu nie rzucił ani jednej monety. Po mszy kilkuset wiernych wzięło się za ręce i na znak protestu otoczyło biskupią rezydencję. Śpiewali i krzyczeli: „Halo, biskupie, pora odejść!”.
Süddeutsche Zeitung

Biskupem, którego dymisji tak obcesowo domagają się wierni, jest jeden z najmłodszych niemieckich hierarchów. To 54-letni Franz-Peter Tebartz-van Elst, którego media nazwały „biskupem zakochanym w przepychu”. A wszystko z powodu nowej rezydencji, która miała pierwotnie kosztować pięć milionów euro. Tymczasem okazało się, że koszty wyniosą co najmniej 31 milionów, a może nawet i 40 mln euro – i to za sprawą luksusowych zachcianek biskupa. Dla wiernych z diecezji limburskiej był to szok.

Dla niemieckiego Kościoła katolickiego też to był szok. Tu już nie chodzi o jedno przepłacone biskupstwo, ale o to, jak się zachować w czasach chorobliwie skromnego papieża Franciszka. Zapakowano więc biskupa Franza do samolotu tanich linii Ryanair i wywieziono do Rzymu, by spotkał się z papieżem i wytłumaczył mu, co i jak. Teraz siedzi w rzymskiej siedzibie niemieckich pielgrzymów.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć