Forum

Najciekawsze historie świata

Kompas
24 października 2013

Globalne oparzenie

Lorneta z meduzą

Zła wiadomość: inwazja tropikalnej fauny w dotąd chłodnych morskich wodach grozi kalectwem lub śmiercią ludzi oraz upadkiem całych państw. Dobra wiadomość: tego wroga można zjeść.
The Independent
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Oto przykład z ostatnich dni: brytyjskie media obiegła wiadomość, że w Sekwanie i cieśninie Sund pojawiły się ryby paku. Ci kuzyni krwiożerczej amazońskiej piranii mają nieprzyjemną skłonność do atakowania męskich jąder, które przypominają im ulubione orzechy. Jednak doniesienia o pladze „obcinaczy jąder” w zimnych wodach Morza Północnego to jeszcze nic w porównaniu ze znacznie bardziej wiarygodnymi informacjami dotyczącymi coraz częstszych przypadków ciężkich poparzeń amatorów morskich kąpieli przez meduzy. Te ostatnie, jeśli wierzyć Lisie-ann Gershwin, biolożce i autorce książki „Stung!” (Poparzeni), są ostatnio w ofensywie.

Pingwiny won!

„Meduzy mogą wyprzeć pingwiny z Antarktyki i pogrążyć światowe rybołówstwo, wygryźć tuńczyki i mieczniki oraz zagłodzić wieloryby na śmierć” – czytamy. O meduzach, które od 550 mln lat zasiedlają oceany, mówi się ostatnio coraz więcej.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć