Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
7 listopada 2013

Kolumbijska narkonostalgia

U świętego Pabla

Dwadzieścia lat po śmierci Pablo Escobar wciąż żyje w pamięci ubogich mieszkańców Medellín. W dzielnicy zbudowanej przez narkotykowego bossa otacza się go prawdziwym kultem.
El Tiempo
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Wielkie niebieskie litery połyskujące na nasłonecznionej białej ścianie nie pozostawiają cienia wątpliwości. „Witajcie w dzielnicy Pabla Escobara. Tu można odetchnąć”. Po obu stronach napisu widnieją podobizny słynnego barona narkotykowego, wymalowane z użyciem szablonu. Uwieczniony na graffiti narco uśmiecha się pod latynoskim wąsem. – Ten mural wykonaliśmy dwa lata temu razem z kilkoma przyjaciółmi, aby przypomnieć politykom z Medellín, kto postawił te domy – mówi Wberney Zabala, pęczniejąc z dumy.

Ten trzydziestolatek w bejsbolówce wciśniętej na uszy szybkim krokiem oprowadza nas po swojej dzielnicy. Tworzy ją gęsty labirynt domów z jasnej cegły wybudowanych na wzgórzach górujących nad wschodnią częścią Medellín. W tym barrio mieszka 16 tys. ludzi. A jednak na planie miasta nie ma nawet śladu tych uliczek, połączonych ze sobą stromymi schodami wrzynającymi się w zbocza wzgórz. Jest tylko wielka zielona plama imitująca niezagospodarowaną przestrzeń, która niczym przysłowiowy listek figowy zakrywa ogromne zakłopotanie władz. – Te domy zbudował Escobar, by wyciągnąć biedaków ze slumsów. Gdyby nie on, to dalej żylibyśmy na śmietnisku. Politycy w ogóle o nas nie dbali. A dziś chcieliby wymazać to wszystko! – unosi się nasz przewodnik.

Dusza społecznika

Ta historia zaczyna się w połowie lat 80 XX w.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć