Forum

Najciekawsze historie świata

Kompas
7 listopada 2013

Noce w Kabulu

Jogurt, szisza i śpiew

Po dziesięciu latach obecności ludzi z Zachodu w stolicy Afganistanu znów pojawiło się nocne życie.
Sabra Ayres

W weekendowy wieczór w bogatej dzielnicy Kabulu – Wazir Akbar Chan – grupy dwudziestokilkulatków należących do rosnącej w kraju klasy średniej stoją w kolejce przed wejściem do Cherry Berry, samoobsługowego baru z mrożonym jogurtem. Młodzi ludzie w tradycyjnych afgańskich strojach tłoczą się przy stolikach w otwartej do pierwszej w nocy sali na piętrze, urządzonej w jaskrawych kolorach. Przesiadują tam godzinami, rozmawiając i sprawdzając swoje konta na Facebooku na smartfonach i tabletach. Niektórzy mają włosy postawione na żel, wszyscy – dżinsy i koszulki z zachodnimi emblematami. Kolejni uczestnicy imprezy dołączają do nich po naładowaniu kubków mrożonym jogurtem w barze. Na dole grupy młodych kobiet i krewnych gromadzą się w miejscu dla rodzin (mieszane towarzystwo niespokrewnionych mężczyzn i kobiet wciąż wywołuje negatywne reakcje).

Chcemy kin, chcemy basenów

Otwarty w czerwcu br.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć