Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
21 listopada 2013

Dynastia pomarańczowej księżniczki

Jaka jesteś, Julio?

Ukraina jest moim życiem, niech mi wybaczy rodzina – mawiała Julia Tymoszenko. Gdy trafiła za kraty, nie broni jej Ukraina, lecz rodzina.
Süddeutsche Zeitung
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Kraj jest w tej sprawie podzielony – niespełna połowa Ukraińców uważa, że Julia Tymoszenko powinna zostać zwolniona z więzienia, jedna trzecia optuje za dalszą odsiadką. 20 proc. społeczeństwa nie potrafi odpowiedzieć, gdzie chciałoby widzieć byłą premier: na wolności, czy za kratkami. Nawet najwierniejsi zwolennicy nie spieszą się do masowych protestów. Mimo szumnych zapowiedzi polityków nie zanosi się na powtórzenie pomarańczowej rewolucji. Naród nie stanął w obronie „pomarańczowej księżniczki”, jak nazywano Tymoszenko w 2004 r., kiedy święciła triumfy na Majdanie Niepodległości.

Również polityczni sojusznicy – w kraju i na Zachodzie – są gotowi poświęcić byłą premier. W Brukseli coraz głośniej mówi się o podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą bez spełnienia przez Kijów najważniejszego z politycznych postulatów Wspólnoty: zwolnienia Tymoszenko na leczenie do Niemiec. I tylko rodzina stoi murem za coraz bardziej osamotnioną byłą premier Ukrainy.

Dom kobiet

„Już od wczesnego dzieciństwa czułam, że muszę zrobić coś ważnego, miałam pewność, że moje życie nie będzie zwyczajne” – mówiła Julia Tymoszenko w filmie biograficznym wyprodukowanym przez Anthony’ego Coppolę. Wyrosła w domu kobiet. Ojciec opuścił rodzinę niedługo po narodzeniu córki, utrzymanie domu wzięła na siebie matka.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć