Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
5 grudnia 2013

Mały kupi więcej

Urodzeni konsumenci

Od rana do wieczora atakowane reklamami, trafiają do raju kolorowych pudełek, błyszczących dodatków, szeleszczących opakowań. Dzieci kuszone są dziś do kupowania jak nigdy przedtem.
Thorsten Denkler
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Świat zakupów to twarda szkoła życia. Maluch, który rusza z rodzicami na zakupy, trafia do prawdziwej dżungli produktów. Wybór jogurtu truskawkowego może się okazać nie lada problemem. Każdy pojemnik kusi w inny sposób. Jeden ma dołączone naklejki, do zgrzewki innych włożona jest maskotka, a wraz z trzecim dziecko dostaje zmywalny tatuaż. Niektórzy uważają, że nic w tym złego – lepiej, żeby dziecko nauczyło się mechanizmów rządzących światem w wieku lat kilku, niż potem wpadło weń bez żadnego doświadczenia. Twierdzą, że lepiej stracić kieszonkowe w wieku szkolnym na nierozsądne zakupy niż znacznie większe pieniądze w dorosłości.

Jednak większość naukowców i psychologów bije na alarm. Dzieci bombardowane są reklamami w stopniu zdecydowanie przekraczającym ich możliwości percepcyjne. Dla większości maluchów siedzących przed telewizorami nierozróżnialny jest podział na programy i reklamy. Dla nich to jeden zwarty przekaz. Na dodatek reklamy kręcone są w coraz bardziej fachowy sposób, wystawiają maluchy na próby, którym nie są one w stanie sprostać. Dawniej twórcy reklam zachowywali powściągliwość w stosunku do najmłodszych. Reklamy kierowane do dzieci były z zasady neutralne. Te czasy minęły. Reklamy są agresywne, odwołują się do dziecięcych emocji, na dodatek w ogromnej większości dotyczą produktów, które są niezdrowe albo wręcz szkodliwe dla maluchów.

Jeszcze przed pięcioma laty wśród produktów spożywczych pojawiających się w reklamach 88 procent na pewno nie służyło zdrowiu.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną