Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
19 grudnia 2013

Woody Allen o kobietach

Nie czekam na muzę

„Podobno piszę dobre role żeńskie. To logiczne, bo kobiety są ciekawsze od mężczyzn” – mówi Woody Allen.
rozm. Peter Richter
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Czy to nie jest trochę denerwujące – pośrodku pracy nad nowym filmem jest pan wciąż pytany o poprzedni?
Woody Allen: No cóż, „Blue Jasmine” to historia w sam raz dla mnie. Film ma już dwa lata. A tego lata byłem w południowej Francji i nakręciłem już następny film.

„Blue Jasmine” dopiero niedawno trafił do kin. Pamięta pan jeszcze wszystko?
Jak najbardziej. To było miłe doświadczenie. Kręciliśmy go po części w San Francisco, po części w Nowym Jorku. Lubię San Francisco i kocham Nowy Jork, a ubóstwiam Cate Blanchett. Wreszcie miałem materiał, który do niej pasował.

To znaczy, że już podczas pisania scenariusza myślał pan o niej?
Nie od początku. Ale potem nagle mnie olśniło: wielkie nieba, to dość złożona postać, potrzebna będzie wspaniała aktorka. Dlaczego nie Cate Blanchett? Nie wiedziałem tylko, czy będzie to możliwe. Grała właśnie w teatrze, w sztuce Czechowa. Ale jakoś się udało.

W „Blue Jasmine” jest królową Upper East Side w Nowym Jorku. W ostatniej scenie widzimy ją na ławce w parku w San Francisco, odrzuconą społecznie i wykończoną, mówiącą do siebie. Czy kończy jako bezdomna?
Na pewno się nią stanie.

Nawet jeśli jej torby wciąż noszą logo Louis Vuitton?
Tak.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć