Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
19 grudnia 2013

Upadek ksieżycowej dynastii

Oh Moon God!

Oto historia Kościoła Zjednoczeniowego – od rytualnych orgii przez zażyłość z prezydentami USA po groteskowy schyłek w XXI wieku.
The New Republic

W niedzielny poranek w lutym 2010 r. Bob Exler, pięćdziesięciokilkuletni inżynier, zajechał przed prosty, parterowy dom w Houston. Jak co tydzień przyjechał tu, by oddać cześć wielebnemu Sun Myung Moonowi. Większości Amerykanów Kościół Zjednoczeniowy Moona kojarzy się ze zbiorowymi ślubami i skrajnie konserwatywnym dziennikiem „The Washington Times”, ale Exlera, który został jego wyznawcą w 1972 r., przyciągnęła wizja odbudowy tradycyjnej rodziny. – Nie chciałem być częścią społeczeństwa, w którym zmienia się partnerów jak rękawiczki – mówi.

Przez lata niedzielne nabożeństwa miały niezmienny przebieg. Exler wraz z innymi uczniami i żoną Susan – dobraną przez Moona i poślubioną podczas zbiorowej ceremonii w Madison Square Garden – bili pokłony przed portretem „Prawdziwego Ojca”, śpiewali hymny po koreańsku i angielsku oraz słuchali kazania któregoś z kapłanów.

Jednak w tę niedzielę wszystko potoczyło się inaczej. Portret zniknął, zastąpiony przez wielki telewizor, z którego przemówiła do nich na żywo 45-letnia córka wielebnego, In Jin. Pozdrowiwszy „106 świątyń w całym kraju”, pochwaliła się nowym nabytkiem Kościoła, inkrustowanym kryształem górskim fortepianem, należącym niegdyś do showmana Liberace. Początkowo Exler był zaintrygowany, ale po kilku miesiącach oglądania takich transmisji, które zastąpiły dotychczasowe nabożeństwa, czuł się coraz bardziej skonsternowany.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć