Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
6 stycznia 2014

Wystrzałowe damy

Zabawy z bronią

Pistoletami i karabinami bawili się w Ameryce przede wszystkim mężczyźni. Teraz rośnie liczba miłośniczek broni, a producenci odkryli panie jako atrakcyjną grupę docelową.
Kathryn Werner
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Dłonie Ireny Rafatpanah drżą. Ramiona wysunięte do przodu, broń skierowana na cel, plecy wyprostowane, nogi w rozkroku, kolana lekko ugięte, lewo oko przymknięte, prawe – patrzy na tarczę strzelniczą. Mijają kolejne sekundy, kobieta nie strzela, lufa pistoletu się trzęsie. Mija 10 sekund, 20, 30, 60. Dopiero teraz porusza wargami, odlicza od dziesięciu do jednego. A potem – bum. Kula leci i trafia w tarczę. Zaraz potem jeszcze raz i jeszcze raz. W sumie 10 strzałów, wszystkie trafiają w tarczę.

Rączka na cynglu

Irena triumfalnie unosi ręce, podskakuje, rzuca się w ramiona innych kobiet. – Udało mi się, udało w sam środeczek! To jej pierwsze strzały od czasu wycieczki myśliwskiej do Polski sprzed 20 laty. – Wspaniałe uczucie – zapewnia. Komórką fotografuje podziurawioną tarczę i robi sobie zdjęcia: pod ochronnymi okularami i grubymi nausznikami maluje się szeroki uśmiech, kciuk do góry. – Czuję się zupełnie inaczej niż poprzednio – mówi. Przed chwilą była niską, sympatyczną 58-letnią kobietą. Teraz jest niską, sympatyczną 58-letnią kobietką, która umie strzelać. – Chcę strzelać dla odprężenia. Chyba nic lepiej nie uwalnia od stresu. Mam mnóstwo stresów, a nie mam broni. Teraz ją sobie kupię. Złożyła już wniosek o przyjęcie do kółka strzeleckiego. Klub nazywa się A Girl & A Gun, działa na terenie całego kraju i skupia wyłącznie kobiety.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć