Forum

Najciekawsze historie świata

Mikroforum
6 stycznia 2014

Mali stareńcy

MacLean’s

Coraz więcej dorosłych sięga po książki dla dzieci. Czytają je dla samych siebie, bo znajdują tam to, czego próżno szukać w poradnikach: że trzeba umieć cieszyć się drobiazgami, a czasem dobrze jest się pomartwić. Utwory dla najmłodszych otwierają ludzkie wnętrze, nie pouczają, dodają otuchy, poprawiają nastrój, wywołują uśmiech, wielkie sprawy przedstawiają w prostych, wiarygodnych słowach i sytuacjach.

– Gdy jest mi smutno, sięgam po „Matyldę” Roalda Dahla. Książka opowiada o wrażliwej i utalentowanej dziewczynce, która nie mając jeszcze pięciu lat, czyta Hemingwaya, Dickensa i Steinbecka, a rodzice ani dyrektorka szkoły jej nie doceniają, bo są za głupi.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć