Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
16 stycznia 2014

Zielone Kolorado

Ave Marycha!

Trwa wielki eksperyment w Kolorado. Legalna od Nowego Roku „rekreacyjna” marihuana wykupywana jest na pniu, a przedsiębiorczy biznesmeni już myślą o tym, jak zarobić na ziołowej turystyce.
The Denver Post

Dziesięć sklepów z marihuaną w Denver, które uzyskało zezwolenie na handel w Nowy Rok, przeżyło prawdziwe oblężenie. Jeszcze przed otwarciem na ulicach ustawiły się długie kolejki obywateli chętnych na legalnego jointa. Potem zaczęło się wielkie kupowanie. Pierwsze statystyki mówią, że tylko pierwszego dnia sprzedaży obrót legalną „trawką” wyniósł ponad milion dolarów, a sklepy odwiedziło przeszło 10 tys. kupujących. W ciągu tygodnia wartość handlu przekroczyła pięć milionów dolarów! Właściciele sklepów szacują, że przez pierwszych kilka dni na zakupy ruszyło ponad 100 tys. osób.

Piękny sen handlowca

Skala zainteresowania rekreacyjną marihuaną przerosła sprzedawców. – Kiedyś myślałam, że prowadzić sklep i praktycznie nie mieć konkurencji to piękny sen handlowca – opowiada jedna z właścicielek sklepu z „ziołem”. – Przez ostatnie dni okazało się, że to raczej senny koszmar. Wszyscy sprzedawcy przyznają zgodnie, że takiego szturmu na swoje sklepy nie przewidywali w najbardziej fantastycznych planach.

Już po dwóch, trzech dniach na większości sklepów pojawiły się kartki „Brak rekreacyjnej marihuany” lub „Nieczynne do uzupełnienia zapasów”. Te sklepy, które jeszcze nie wyprzedały zapasów, wprowadziły limity dla klientów, znacznie niższe od tych narzuconych przez prawo (30 gramów dla mieszkańców Kolorado, siedem gramów dla przyjezdnych).

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć