Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
16 stycznia 2014

Arabska zima

Chichot Kadafiego

Historia Rosjan uwięzionych przez rebeliantów to tylko maleńki przykład chaosu i przemocy, w jakich pogrążyła się porewolucyjna Libia.
Michela Iaccarino, Borys Junanow

Słyszałem historię tych Rosjan – kiwa głową adwokat Ahmed al-Muni. – Podobno nie zdołali udowodnić, że przybyli do Trypolisu legalną drogą. W sierpniu 2011 r., gdy wycofywała się stąd armia Muammara Kadafiego, wszystkich cudzoziemców bez dokumentów od razu aresztowano jako możliwych współpracowników reżimu. – Mówicie, że to specjaliści od ropy naftowej. A ja słyszałem, że to najemnicy – libijski dziennikarz o imieniu Mohsen też się orientuje, o kogo pytamy. – Podobno reperowali czołgi dla armii Kadafiego. Prawdziwi nafciarze nie mają powodu, żeby nielegalnie przekraczać granicę Libii od strony Tunezji, tak jak oni zrobili.

– Tych dwóch ukryło się w rosyjskiej ambasadzie – informuje nas przez telefon urzędnik z ministerstwa informacji. – Gdy reżim Kadafiego upadł, dowiedzieli się o nich chłopcy z Batalionu Orła. Pojechali do rosyjskiej ambasady. Powiedzieli, że panowie Szadrow i Dołgow mają zostać przesłuchani w charakterze świadków i że potem zostaną odstawieni z powrotem do misji. Rosyjscy dyplomaci się zgodzili. Czterokrotnie obu Rosjan zabierano z ambasady i odwożono po przesłuchaniu. A za piątym razem zabrano ich, ale już nie odwieziono…

Za współpracę przy działaniu na szkodę narodu libijskiego Władimir Dołgow otrzymał karę 10 lat pozbawienia wolności, Aleksandr Szadrow – dożywocie.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć