Forum

Najciekawsze historie świata

Rozmowa
16 stycznia 2014

Inspiracje braci Coen

Chyba wolimy pechowców

Joel jest starszy, ma renomę wizjonera. Ethan jest bardziej otwarty na ludzi i uchodzi za oczytanego. Braci Coen łączy na pewno jedno: skłonność do gapienia się na ściany w poszukiwaniu natchnienia.
rozm. Tobias Kniebe
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Dlaczego właściwie Nowy Jork?
Ethan Coen: Dlaczego tu mieszkamy i pracujemy? No więc Joel tutaj studiował… Ja też tutaj studiowałem. Hm…

Joel Coen: I jakoś tak wyszło. Tak to zwykle bywa, gdy nikt nie wpadnie na pomysł, żeby się dokądś przenieść. Mogliśmy nakręcić pierwszy film tutaj, nie przeprowadzając się do Los Angeles. A od tamtej pory było to zwykłe lenistwo.

Mimo to nikt nie mówi o was jako o nowojorskich filmowcach – za takich uchodzą np. Martin Scorsese czy Woody Allen.
J.C.: Myśmy nie nakręcili żadnego filmu w Nowym Jorku.

E.C.: Raz zrobiliśmy coś w rodzaju nowojorskiego fantasy, ale w studiu w Karolinie Północnej. No i raz kręciliśmy na Brooklynie, ale udawaliśmy, że to Waszyngton – chodziło o „Tajne przez poufne”.

J.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć