Forum

Najciekawsze historie świata

Historia
16 stycznia 2014

Alpejski wrak miesza w głowach wspinaczy

Skarb z Mont Blanc

Na alpejskim lodowcu znaleziono klejnoty z samolotu rozbitego w 1966 roku. Prawie pół wieku po tajemniczej katastrofie ze szkatułki wylazły zmory przeszłości.
Le Nouvel Observateur
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Poobijana kasetka wielkości pudełka czekoladek spoczywa w kasie pancernej prokuratury w Albertville. Ale już niebawem trafi pod eskortą żandarmów do prefektury (władz departamentu). Dopiero wtedy prokurator Patrick Quincy odetchnie z ulgą. To niepozorne pudełko nie kryje w sobie słodyczy, tylko bawełniane woreczki wypełnione szafirami, szmaragdami i rubinami o łącznej wadze 136 gramów i szacunkowej wartości 200 tys. euro. Cenna szkatułka wyłoniła się niedawno z wielkiej bryły lodu w Alpach. Znaleziono ją na wysokości trzech tysięcy metrów n.p.m., na lodowcu Glacier des Bossons schodzącym ze szczytu Mont Blanc. A więc tam, gdzie spadła pewnego zimowego poranka przed 48 laty, po wypadnięciu z samolotu pasażerskiego linii Air India.

24 stycznia 1966 r. boeing 707 „Kangchenjunga”, ochrzczony tak od nazwy najwyższego szczytu w Indiach (pol. Kanczendzonga), odbywał lot z Bombaju do Nowego Jorku. Maszyna ze 106 pasażerami i 11 członkami załogi na pokładzie miała po drodze wylądować w Genewie, by następnie skierować się do Londynu. Kapitanem samolotu był doświadczony pilot J.T. D’Souza. Większość pasażerów stanowili Hindusi, ale było wśród nich także kilku Brytyjczyków i Amerykanów. Najbardziej prominentną postacią był fizyk Homi J. Bhabha, ojciec indyjskiego programu jądrowego.

O siódmej rano załoga boeinga nawiązała kontakt ze szwajcarskim lotniskiem.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć