Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
30 stycznia 2014

Jak stracić pierwszy miliard

Gajdamak wieczny tułacz

Niedawno – miliarder. Dziś – prawie bankrut. Historia jego upadku jest równie tajemnicza i fascynująca jak historia powstawania jego fortuny.
Anna Wasiljewa

Miliardera Arkadija Gajdamaka aresztowano w Szwajcarii, grozi mu ekstradycja do Francji, gdzie został skazany na trzy lata więzienia” – krzyczały niedawno tytuły gazet na całym świecie. Ale Gajdamak znowu się wywinął. Przyjazd do Szwajcarii był czystym szaleństwem. Mimo że Gajdamak cieszy się immunitetem jako dyplomata w służbie Angoli, aresztowanie miał jak w banku. Dlaczego więc zaryzykował i wpakował się w paszczę lwa? Jego znajomi nie mają wątpliwości: Przez ostatnie lata Arkadij sądzi się z dziesiątkami ludzi, zaciąga coraz to nowe długi. Po finansowym krachu na Cyprze pieniądze na kontach najwidoczniej pozostały mu tylko w szwajcarskich bankach. A bardzo tych środków potrzebował. Ponadto miał nadzieję odzyskać pieniądze, które pożyczył swego czasu jakiemuś szwajcarskiemu finansiście. Nie miał wyboru – musiał jechać.

Tłumacz z kibucu

W setkach wywiadów Gajdamak, mówiąc o początkach drogi życiowej, zawsze powtarzał to samo: Urodziłem się w rodzinie radzieckich urzędników, w 1973 r.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć