Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
30 stycznia 2014

Kwadratura Złotego Trójkąta

Big mak

Na górzystych obszarach Złotego Trójkąta mak rośnie na potęgę, a pozyskiwane z niego opium sieje spustoszenie. Część ludności powiedziała „dość” i ruszyła na wojnę z „kartelem birmańskim”.
L’Express

Wyrwani ze snu rebelianci wychodzą na zdrętwiałych nogach z bambusowych chat. Poranny chłód szybko ich jednak orzeźwia. W pierwszych blaskach świtu wyłaniają się masywne wzgórza porośnięte zwartą, ciemną plamą lasu. Mrok ustępuje, ale w uśpionej dżungli wciąż panuje głucha cisza. Na skraju wioski, przycupnąwszy przy drodze, Ah Nyee Koom po raz ostatni sprawdza swój pakunek. Tak jak pozostali otaczający go bojownicy jest Palaungiem, członkiem grupy etnicznej zamieszkującej północno-wschodnią część Birmy. Naszywka na rękawie, przedstawiająca dwie skrzyżowane szable, zdradza, z kim mamy do czynienia. Dziewięć miesięcy temu zaciągnął się do Armii Wyzwolenia Narodowego.

Ta licząca 1500 ludzi partyzantka prowadzi wojnę na kilku frontach. Tak jak inne mniejszości etniczne w tym kraju Palaungowie chcą uzyskać większą autonomię. Przed czterema laty chwycili za broń i starają się uprzykrzać, jak mogą, życie birmańskim żołnierzom. A równocześnie przyszło im walczyć z zupełnie innym, dużo bardziej morderczym wrogiem: z opium. Ten górzysty obszar przy granicy z Chinami leży w samym sercu Złotego Trójkąta, narkotykowego zagłębia w Azji Południowo-Wschodniej. Tylko w Afganistanie produkcja maku jest większa niż tutaj. W tych okolicach tysiące drobnych rolników obsiewa pola wątłymi roślinkami, z których po nacięciu pozyskuje się białawy sok. Gdy makowe mleczko stężeje, zmienia kolor na brązowy.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć