Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
13 lutego 2014

Niezatapialny mer Rygi

Jak mus, to Rus

Agent Kremla, mały Putin... Lista epitetów, jakimi opozycja obrzuca mera Rygi, Niła Uszakowa, jest długa. A popularny polityk ma to w nosie.
Lietuvos Rytas

Uchodząca na Łotwie za prorosyjską partia Centrum Zgody przed dwoma laty wygrała wybory, ale znalazła się w opozycji, bo „łotewskie” partie zjednoczyły się dla osiągnięcia jednego celu – nie dopuścić Rosjan do władzy. Nie dostawszy się drzwiami, „centrowcy” weszli przez okno – latem 2013 r. prowadzona przez Niła Uszakowa (łot. Nils Ušakovs) partia wygrała wybory samorządowe w Rydze i przejęła władzę w łotewskiej stolicy. Zdołała nawet stworzyć koalicję, zdobywszy głosy nie tylko etnicznych Rosjan, ale także Łotyszy, którzy dotychczas nie głosowali „na tych Ruskich”.

– To prawda, dwie trzecie naszych wyborców mówi po rosyjsku – Uszakow nawet nie próbuje ukrywać, że to właśnie tę grupę przede wszystkim reprezentuje jego partia. Jednak młody polityk prędko dodaje, że pozostała jedna trzecia to rdzenni Łotysze, a ta proporcja jest bardzo zbliżona do etnicznego podziału w Rydze, gdzie 42 proc. mieszkańców mówi po łotewsku, zaś reszta – po rosyjsku. Jednak nie język ani narodowość są według Uszakowa najważniejsze. On sam, oprócz ojczystego rosyjskiego, biegle włada jeszcze kilkoma językami. Żadnych problemów, żadnych uprzedzeń. Jednak w Rydze przyszło mu zmierzyć się z wieloma uprzedzeniami, a jego osoba wywołuje wiele emocji. Zwolennicy podkreślają, że jest zdolnym gospodarzem, przyciągającym do miasta turystów i inwestycje, przeciwnicy krzyczą o „kremlowskim pachołku”.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć