Forum

Najciekawsze historie świata

Historia
13 lutego 2014

Pięć kanciastych kółek

Wiocha olimpijska

Chcesz pan zarobić? To spal pan fabrykę albo... urządź igrzyska!
Kiriłł Nowikow

Baron Pierre de Coubertin, który odrodził ideę olimpijską w czasach nowożytnych, był bardzo przezornym człowiekiem, ale nawet on nie wyobrażał sobie skali problemów finansowych, przed którymi raz za razem stają organizatorzy igrzysk. Już przy okazji pierwszych nowożytnych igrzysk w Atenach w 1896 r. Międzynarodowy Komitet Olimpijski miał kłopoty z dopięciem budżetu: wydatki trzykrotnie przewyższyły zakładane środki. Premier Grecji kategorycznie odmówił organizowania olimpiady u siebie w kraju z powodu nadmiernych kosztów. Ideę uratował grecki król Jerzy I, który dosypał złota z królewskiej szkatuły i wezwał do dofinansowania budżetu olimpiady przez finansjerę.

Kolejne igrzyska też balansowały na granicy wypłacalności. W 1900 i 1904 r. odbyły się jako imprezy towarzyszące wystawom światowym w Paryżu i Saint Louis. Londyńskie igrzyska w 1908 r. znowu okazały się droższe, niż planowano. Na miesiąc przed olimpiadą organizatorom zabrakło na dokończenie obiektów 10 tys. funtów, co było kwotą zawrotną. Zorganizowano błyskawiczną zbiórkę pieniędzy. Wśród darczyńców byli książę Walii, rząd Francji i rodzina amerykańskich krezusów Vanderbiltów.

W tamtych czasach budżety olimpiad nie były tak rozbuchane jak dziś, w finansach panowała transparentność, sponsorzy cieszyli się rozległymi wpływami – rozkradanie funduszy olimpijskich było praktycznie niemożliwe.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć