Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
27 lutego 2014

Pani gubernator

Burka wśród brodaczy

W Afganistanie tylko mężczyźni zabierają głos, podejmują decyzje, miotają groźby. A mimo to kobieta została gubernatorką afgańskiej prowincji. Oto niezwykły przypadek Habiby Sarabi.
Stefan Klein
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Wszystko przypomina typowe zebranie afgańskich mężczyzn. Jeden stoi i peroruje, a gdy kończy i siada, z gardeł słuchaczy wydobywa się pomruk. To wyraz akceptacji. Właśnie przemawia mówca z dużym doświadczeniem. Ma na sobie brązową narzutę i biały turban, palce dotykają islamskiego sznura modlitewnego. To mułła. Na zakończenie rozbrzmiewa pomruk akceptacji, przez który przebija pobrzękiwanie szkła. Służący roznosi na tacy szklanki pełne herbaty.

W Afganistanie poważne sprawy zawsze roztrząsają brodacze – mężczyźni o twarzach pooranych zmarszczkami. Z turbanami na głowach lub w czapkach z delikatnego futerka karakułowego, jakie zwykł nosić prezydent Hamid Karzaj. Tak było zawsze i tak jest właśnie tego dnia, aczkolwiek z pewną modyfikacją. Dzisiaj mężczyźni nie zbierają się dla uhonorowania kogoś z własnego grona. Składają uszanowanie kobiecie.

Jest islamskie święto i od samego ranka brodacze pielgrzymują do niej w większych i mniejszych grupach. Do domu na wschodnim obrzeżu Kabulu, który Habiba Sarabi dopiero co wynajęła na kwaterę główną swojej przyszłej kampanii. Dom nie jest jeszcze w pełni urządzony, ale w dużej sali w suterenie można już przyjmować gości. Tak więc przychodzą tu kolejne grupki mężczyzn, z ręką na sercu, w geście pokojowego pozdrowienia. Trwa wielka parada macho, którzy przyszli tu, by zapewnić o swym poparciu drobną kobietę.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć