Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
13 marca 2014

Chávez wiecznie żywy

Demony kontrrewolucji

Protesty i zamieszki rozlewają się po głównych miastach Wenezueli, a zamęt pogłębia gospodarczą katastrofę. Ludzie wierzą tu jednak, że gdy będzie bardzo źle, El Comandante wróci z nieba, by przywrócić spokój i dobrobyt.
The Guardian
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Barykady na ulicach. Tłumy manifestantów domagają się natychmiastowych wyborów i odejścia Nicolasa Maduro, następcy Hugo Cháveza. Nad tłumem powiewają flagi, ludzie spontanicznie wznoszą uliczne barykady. Manifestantów walczących z policją spowijają bojowe gazy i strugi wody pod ogromnym ciśnieniem wylewane przez policyjne polewaczki. Choć trwa ostra bitwa, trudno zorientować się, o co walczą strony tego konfliktu, bo obie domagają się socjalistycznej, przyjaznej ludziom Wenezueli. Konflikt staje się coraz bardziej dramatyczny, po obu stronach padają zabici i ranni.

„Idźcie do diabła, pieprzeni Jankesi!! Jesteśmy dumnym narodem, pieprzeni Jankesi, idźcie do diabła po stokroć, bo my jesteśmy dziećmi Bolívara i Tupaca Amaru. Jesteśmy ludźmi wolnymi i będziemy tej wolności bronić!” – tak wołał Hugo Chávez.

Rok po śmierci Cháveza Wenezuela stała się państwem niemal niemożliwym do rządzenia i stoi na progu całkowitego rozkładu.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć