Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
27 marca 2014

Brunatny odcień Majdanu

Ukochany wróg Putina

Nienawidzi Rosjan, Żydów i w ogóle obcych. Wzywa do przemocy i sam nie waha się bić. Oto Ihor Miroszniczenko, ponura twarz ukraińskiej rewolucji.
Na podstawie Dzerkało Tyżnia

Przyszliśmy do Pierwszego Narodowego, by sprawdzić, jakich interesów broni ten kanał! – krzyczał do kamery Ihor Miroszniczenko. Deputowany nacjonalistycznej Swobody razem z grupką partyjnych kolegów wparował do gabinetu Ołeksandra Pantelejmonowa, szefa telewizyjnego kanału Pierwszy Narodowy. Deputowani mieli pretensje, że za ukraińskie pieniądze telewizja pokazuje „moskiewski punkt widzenia”. W szczególności chodziło im o transmitowanie na żywo wystąpienia prezydenta Władimira Putina, który ogłosił przyłączenie Krymu do Rosji. – Co to za separatyzmy?! – wydzierał się Miroszniczenko, brutalnie szarpiąc prezesa stacji. Incydent nagrywał na telefon komórkowy jeden z jego kompanów.

Brutalnie, ale świadomie

Swobodowcy domagali się, by „zdrajca” Pantelejmonow natychmiast podał się do dymisji. Gdy zabrakło im argumentów, przeszli do czynów. Chcąc zmusić dziennikarza do napisania rezygnacji, rzucili się na niego z pięściami. – Chcesz kłamać, sobaka, to jedź do Moskwy, u nas na Ukrainie nie kłam! – krzyczeli coraz bardziej rozjuszeni deputowani. Miroszniczenko wiódł wśród nich prym. Pobity i zastraszony Pantelejmonow w końcu podpisał rezygnację.

38-letni swobodowiec o charakterystycznym wyglądzie (siwe włosy spięte w długi kucyk) słynie z podobnych akcji. W 2012 r. wywołał skandal na Facebooku.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć