Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
27 marca 2014

Zabić zięcia

Bez litości dla miłości

Młody człowiek może poślubić, kogo tylko zechce. Także w Indiach. Ale wyłącznie w teorii. Jeśli bardzo się uprze, może zapłacić za to życiem.
Arne Perras
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Gdy Mehwiś patrzy na twarzyczki swoich córek, widzi niekiedy swego męża. Obie dziewczynki mają takie same oczy jak on. Jedna z nich rezolutnie bryka teraz obok mamy – to dwuipółletnia Mantaśa. Jej młodsza siostra Zoja siedzi obok w kojcu i klaszcze. Matka wyciera łzy z twarzy.

Jest zimny ranek we wsi Bhata Garhi, położonej dwie godziny jazdy od Delhi. Mehwiś, która ma tylko jednoczłonowe nazwisko, siedzi na wewnętrznym podwórcu dwupiętrowej kamienicy czynszowej i zmaga się z chłodem. Kobieta ma dwadzieścia kilka lat. Włożyła zielone szarawy i grubą wełnianą kamizelkę, do tego szal w kolorze lila i grube brązowe skarpety. Skrzyżowanymi ramionami osłania tułów. W powietrzu unosi się mgła, która nie przepuszcza promieni słonecznych. Mimo to chciała rozpocząć spotkanie z samego rana, bo rozmowa będzie długa. A poza tym potrzebuje przerw, gdyż jej wspomnienia są niesamowicie bolesne.

Mehwiś jest odważną młodą kobietą. Tylko bardzo nieliczne, które spotkało to, co ją, decydują się opowiedzieć swoją historię. Takie tragedie zdarzają się w Indiach prawie codziennie. To opowieści o niebezpiecznej miłości, lęku przez hańbą i okrutnymi, starymi zasadami, które szokują w pozornie nowoczesnym państwie prawa. Poślubiła mężczyznę, którego pokochała płomienną miłością, choć rodzice zakazali jej tego małżeństwa. Uznali za hańbę, że ich córka wdała się w romans z chudopachołkiem.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną