Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
27 marca 2014

Co łączy Asada z islamistami

Byłem żołnierzem dżihadu

W Syrii nigdy nie będzie już pokoju, a obie strony mają na rękach niewinną krew. Abu Mohamad, ukrywający się przed swoimi towarzyszami broni, opowiada o długich miesiącach spędzonych w szeregach powiązanego z Al-Kaidą Islamskiego Państwa.
Na podstawie L’Express

Drobny chłopak ubrany jest od stóp do głów na czarno – począwszy od nasuniętej na oczy czapki, przez bluzę, po dżinsy i buty. Nic go nie wyróżnia spośród innych młodych ludzi, którzy każdego popołudnia przychodzą na trening w centrum handlowym w jednym z miast na południu Turcji. Jednak ten 23-latek ma na swoim koncie służbę pod równie czarną banderą Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu, zbrojnego ugrupowania blisko związanego z Al-Kaidą, które sieje terror i strach na północy Syrii.

Abu niedawno potajemnie zbiegł z obozu Islamskiego Państwa. – Jeśli mnie złapią, czeka mnie jedna kara: śmierć – wyznaje. Jego słowom towarzyszy charakterystyczny gest podrzynania gardła. Chłopak mówi jednak o tym z zaskakującą obojętnością. W podobnym tonie opowiada o tym, co widział i przeżył, podczas prawie rocznej służby w tym zbrodniczym ugrupowaniu specjalizującym się w porwaniach, grabieżach i morderstwach.

Urodził się i wychował w niezamożnej rodzinie w małej wiosce na północ od Aleppo, zdał maturę i w 2011 r. wyjechał do Libanu, gdzie znalazł pracę w firmie zajmującej się produkcją klimatyzatorów. Popracował tam tylko osiem miesięcy, do „wyzwolenia” Aleppo w lipcu 2012 r., kiedy to rebelianci z Syryjskiej Armii Wyzwoleńczej przejęli kontrolę nad miastem.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć